Glyph nie jest konkurencją Oculus Rift

Autor:
glyph-obrazek-oculus

W ostatnim czasie wiele „gadżetowych” portali podało informację o nowej konkurencji dla projektu Oculus Rift. Mowa o goglach Glyph, jednak już sam opis urządzenia sugeruje brak większego powiązania z Riftem:
„A Mobile Personal Theater With Built In Premium Audio”

Na dokładkę wizualizacja:
glyph-kino

Mamy więc do czynienia z bardzo dobrymi okularami projekcyjnymi. Ich zadaniem jest stworzenie wrażenia oglądania obrazu na wielkim ekranie (jak w kinie). Tym samym, będzie to dobra zabawa dla wielbicieli filmów, czy gier na dużym ekranie, jednak zupełnie nie w kierunku wirtualnej rzeczywistości. Składa się na to zasada która mówi o tym, że do uzyskania efektu VR, potrzebujemy kątów widzenia w pionie i poziomie o wartości minimum 80 stopni.

W przypadku Glyph jest to 45/25 stopni (poziom/pion), odpowiednio dla Oculus Rifta ponad 110/90 stopni. I praktycznie w tym miejscu można by skończyć, jednak w Oculusie mamy dodatkowo zaawansowany system pozycjonowania położenia gogli, zminimalizowane opóźnienie sygnału (bardzo ważne w VR) oraz odpowiednio zniekształcony obraz. Patrząc na powyższe, Glyph to konkurencja głównie dla Sony HMZ-T3W, którego producent, większość z nas odstrasza ceną.

W takim zestawieniu konkurencją dla Oculusa można nazwać urządzenie z 2009 roku – The WIDE5 HMD (o jeszcze szerszym kącie 150 stopni). Jednak cena tego rozwiązania to około 30 000 dolarów, która dyskwalifikuje je z zastosowania jako rozwiązania na szeroki rynek konsumencki.

Francuzi też swój głos mają

Jeżeli mocno doszukiwać się konkurencji w tym segmencie, najbliżej byłoby francuskiemu urządzeniu InfinitEye. Posiada ono jeszcze szerszy kąt widzenia (210 stopni). Jest równie lekki (380g) i posiada rozdzielczość 2560×800 (1280×800 na oko). Jedyny problem, że aktualnie nic o nim nie wiadomo. Twórcy planują podjąć współpracę z Samsungiem, jeżeli ten się nie zainteresuje projektem, pozostanie jedynie szukać wsparcia w serwisie Kickstarter.

Czy ktoś ma szanse jeszcze się pokazać?

Niestety jak to w technologii bywa, czas płynie nieubłaganie. Może się okazać że Oculus wsparty finansowo zamknie drogę innym projektom, tym bardziej, że ma już poparcie wielu wydawców. Wygląda więc na to, że konkurencji będziemy mogli się spodziewać co najwyżej od wielkiego gracza typu Sony, Microsoft, czy Google – jednak póki co, żaden z nich, oficjalnie nie wykazał większego zainteresowania technologią.

Ostatecznie, być może lepiej byłoby skupić się na innych urządzeniach VR, lub zupełnie odmiennej technologii. Jakby nie patrzeć, jesteśmy dopiero na samym początku rozwoju wirtualnej rzeczywistości dostępnej dla przeciętnego Kowalskiego, więc pole do popisu jest bardzo szerokie.

Kategorie:
Aktualności
Shares
Menu