Joystick lub HOTAS do Elite Dangerous + symulatorów lotu/kosmicznych

Autor:
saitek-x52-pro-ed-elite-dangerous-vr

Jedną z najbardziej obiecujących gier VR, aktualnie jest Elite Dangerous (ED). To co przemawia za tą produkcją to gra w kokpicie (co w VR, jest aktualnie najlepszym rozwiązaniem), niesamowite widoki (kto by nie chciał polatać po kosmosie), na koniec dorzucimy niezwykle fajne tryby rozgrywki i zabawę na długie godziny… Czego chcieć więcej? Prawdopodobnie lepszego sterowania niż mysz + klawiatura, czy też pad. Szczególnie gdy gramy z Oculusem na głowie. 🙂 Zobaczmy więc popularne rozwiązania, najczęściej wybierane wśród graczy ED. Przy okazji poradnik może przydać się tym, którzy szukają HOTAS do Star Citizen lub Eve Valkyrie, a także symulatorów lotu.

1. Joystick:

Jest duża szansa, że macie takie urządzenie u siebie w domu, jeżeli nie jest ono na tyle stare, że ma złącze USB warto wypróbować najpierw je w akcji, czy taki układ pasuje. Ostatecznie prawdopodobnie zabraknie konfigurowalnych przycisków, a wtedy warto powrócić do tego tematu, lub posiłkować się dodatkowym urządzeniem, jak myszka czy klawiatura.

Jeżeli szukasz czegoś nowego, a nie interesuje Ciebie przepustnica, sensownym wyborem są cztery produkty:

  • Thrustmaster T16000 (ok. 160zł)
  • Defender Cobra M5 (ok. 200zł)
  • CH Products Fighterstick USB (ok. 300zł) – świetna konstrukcja (choć ma swoje lata), trudno go kupić w naszym kraju, no i wyglądem nie grzeszy (o ile to dla kogoś istotne).
  • Saitek Cyborg Fly 5 (ok. 170zł) – choć ten nie zbiera zbyt wielu dobrych opinii

Można również pomyśleć o dokupieniu przepustnicy do kompletu tworząc własny zestaw HOTAS. Takie urządzenia można nabyć jako używane ze znanych zestawów jak X52, lub osobno np. CH Products Pro Throttle USB

2. Zestaw HOTAS (przepustnica + drążek kierunku):

Czyli już rozbudowana wersja „panelu sterowania”, niestety trzeba na nie zarezerwować odczuwalnie więcej miejsca na biurku (jak i gotówki).

  • ThrustMaster T.Flight Hotas X (ok. 175zł)

Idealny wybór dla szukających taniego rozwiązania drążek + przepustnica, lub do gry „od czasu do czasu”. Za stosunkowo małe pieniądze otrzymujemy bardzo wygodny i dający wiele możliwości zestaw. Na plus zasługuje możliwość połączenia go w jedną całość i trzymania np. na kolanach. Jedynie sposób mocowania do biurka mógłby być pewniejszy, patrząc po opiniach użytkowników. Najlepszy stosunek cena/jakość.

  • Saitek X52 (ok. 390zł)

Tańsza wersja bardzo docenianej konstrukcji X52. Niestety co raz trudniej dostępna. Posiada skrętny joystick, dzięki czemu można zrezygnować z zakupu pedałów (orczyka). Jako, że jest to tańsza wersja można mieć pewne zastrzeżenia co do tworzywa z jakiego ten zestaw jest wykonany. Jednak dla osób grających wyłącznie w ED, lub okazjonalnie, powinno jak najbardziej wystarczyć. Wadą X52 może być jego programowanie, choć w ED sobie z tym już poradzimy całkiem sprawnie. No i trzeba mieć na uwadze, że „bajerancki” ekran to jedynie dodatek bez specjalnych funkcji.

  • Saitek X52 Pro (ok. 600zł)

Z niewiadomych przyczyn, część sprzedawców zwykłą wersję X52 określa jako pro, więc warto najpierw zwrócić na to uwagę. Mamy tu zdecydowanie lepsze materiały z jakich pad jest wykończony (więcej metalu). Świetnie leży w dłoniach i sprawuje się podobnie jak tańszy brat. Również trudno dostępny, a niebawem zostaną prawdopodobnie tylko modele używane. Warto zwrócić uwagę, że będąc w kokpitach statków z ED, drążki sterowania są wyglądem najbardziej zbliżone do modelu X52.

  • Saitek X-55 Rhino (ok. 600zł)

Nowa odsłona zestawu HOTAS od tego producenta. Trudnodostępna, jednak tym razem ze względu na niedawną premierę – wiec z czasem powinno się to zmienić. Wykończeniem zbliżony do tańszej odsłony X52, więc pewnie doczekamy się również wersji X55 Pro (pytanie tylko kiedy). Nie da się ukryć, że wersja pro byłaby bardziej pożądana, jednak i Rhino spełnia swoje zadanie bardzo dobrze.

3. HOTAS bez skrętnego joya (wymagane dodatkowe pedały):

  • Saitek X65F

Trudno go dostać, więc i ciężko o jakiekolwiek opinie w odniesieniu do ED.

  • Thrustmaster Warthog (ok. 1250zł)

Za jakość się płaci i widać to w przypadku tego zestawu. Jednak jeżeli ktoś ma możliwość gry z Warthogiem w ręku, nie zamieni go na nic innego. Prawdopodobnie zakup na długie lata, a być może jeszcze dla dzieci i wnuków.

4. Pedały (orczyk/rudder) (o ile wymagane)

Prawdopodobnie gra z orczykiem (by nie napisać pedałami 😛 ), przynosi najwięcej realizmu i zabawy. Choć to raczej w odniesieniu do symulatora lotów samolotami, a nie kosmicznych. Niestety nie testowałem takiego zestawu by opisać wrażenia, jednak warto o nich wspomnieć.

  • Saitek Pro Flight Combat Rudder Pedals
  • CH Products Pedals
  • i inne…
Kategorie:
Urządzenia

Komentarze

  • ghost

    ThrustMaster T.Flight Hotas X – już czeka na Oculusa 😉 Ale i bez niego teraz gra się świetnie, zupełnie co innego niż mysz+klawiatura… Jeżeli ktoś ma niecałe dwie stówki na zbyciu – mocno polecam 🙂

Shares
Menu