Oculus Crescent Bay (CB) – pierwsze wrażenia oraz opinie

Autor:
oculus-cb-cv1

Pierwsze emocje po prezentacji nowych gogli VR już opadły. Redaktorzy różnych serwisów opublikowali swoje opinie i w przeciwieństwie do poprzednich wersji Oculusa, tym razem byli niezwykle zgodni. Nowe gogle to zupełnie inne doświadczenie, niż to co oferowała wersja DK1, czy DK2.

Czas na prawdziwą wirtualną rzeczywistość

Nie będziemy z tym czekać do końca artykułu. Crescent Bay pozwoliło na uzyskanie uczucia całkowitego „zanurzenia” w wirtualnym świecie. I to bez „wczuwania się w grę”, po prostu zakłada się gogle, odpala demo i… Już tam jesteś. O ile w DK2, można doświadczyć tego efektu bardzo rzadko (o czym pisaliśmy w naszej mini-recenzji DK2, jeszcze przed prezentacją CB), to w dodatku jest mu daleko do tego co widać przez cały czas w goglach Crescent Bay. Te zdania powtarzał każdy, kto miał styczność z nowym prototypem – i nie da się ukryć, narobili sporo chęci, by przetestować go samemu. Warto wspomnieć, że na prezentacji odczucie immersji pogłębiła możliwość swobodnego chodzenia po pomieszczeniu. Podobno jest to zdecydowanie lepsze doświadczenie, niż zwiedzanie wirtualnego świata siedząc w fotelu.

Jak działa śledzenie 360° w akcji?

Inżynierowie Oculusa w tym wypadku spisali się na medal. Jedyny problem z ustaleniem pozycji pojawiał się przy wyjściu z zasięgu obiektywu (np. podchodząc pod kamerę). Jakby nie próbować, tego problemu raczej się nie ominie bez dodatkowej kamery (lub innego rozwiązania). Jednak jest on na tyle mało istotny, że ewentualnie można skupić się na lepszym zachowaniu gogli przy przejściu na wbudowany system pomiaru pozycji.

Mdłości? Jakie mdłości?

Zwiększenie rozdzielczości widzianego obrazu, minimalizacja „efektu kratownicy”, a także zwiększenie częstotliwości odświeżania do (prawdopodobnie) 90Hz pozwoliło w większości przypadków wyeliminować dolegliwości „choroby lokomocyjnej”. Należy jednak pamiętać, że osoby które testowały CB, miały do dyspozycji cały pokój i gogle poruszały się wyłącznie tak jak osoba w normalnej rzeczywistości. Myślę, że w grach typu FPS`y, szczególnie tych bardzo dynamicznych, problem występowałby nadal.

Czego jeszcze brakuje do pełnej immersji?

Nowa odsłona wirtualnej rzeczywistości jest niesamowita. Pojawia się jednak pewien problem. Nawet najlepszy efekt „zanurzenia” zostaje przerwany, gdy nie ujrzymy w nim własnych rąk, czy nóg. Szczególnie, gdy grafika jest tak bardzo realistyczna. Oczywiście apetyt rośnie w miarę jedzenia, w następnej kolejności przyjdzie czas na interakcję z otoczeniem, a także zmysł dotyku.

Czy to już wersja konsumencka?

Według większości osób, które miały styczność z CB, gogle te bez problemu mogłyby pojawić się jako wersja konsumencka. Przynajmniej jeżeli mowa o doświadczeniu (obrazie) jakie dostarczają. Oczywiście cała oprawa i wykończenie gogli potrzebuje jeszcze dopracowania. Nie można też zapomnieć o niewielkiej liczbie gier obsługujących gogle VR, jednak ta kwestia pozostaje głównie w rękach deweloperów.

Gdzie przetestować/kupić gogle Crescent Bay?

Niestety ta wersja gogli nie trafi do sprzedaży. Choć raczej będzie to podobna sytuacja jak z wersją DK2, która została poprzedzona wewnętrznym prototypem Crystal Cove. Twórcy również nie mówili za wiele o targach i imprezach gdzie w najbliższym czasie można zobaczyć gogle Crescent Bay. Pozostaje prawdopodobnie czekać do GDC 2015 (na początku marca).

Na koniec jeden z ciekawszych filmów opisujących doświadczenia z imprezy Oculus Connect (od 10 minuty prezentacja kilkunastu dem współpracujących z CB):

Na pocieszenie faktu niewielkiego prawdopodobieństwa przetestowania gogli w najbliższym czasie, osoby testujące prototyp zgodnie stwierdziły – po wypróbowaniu Crescent Bay, trudno wrócić do DK2. W pamięci pozostaje magia CB i doświadczenia z pozostałymi wersjami goglami nie są już niczym wyjątkowym. Pozostaje liczyć, że kolejna wersja deweloperska, czy już konsumencka zostanie wydana bardzo szybko, bo wrażenia wydają się być niesamowite. 🙂

Komentarze

  • Piotr

    Fajnie, że ktoś to zebrał do kupy 😉 Patrząc po opiniach te google rzeczywiście mogą wiele zmienić w odczuciu świata VR. Wiadomo może coś więcej o premierze?

Shares
Menu